Strony

poniedziałek, 9 stycznia 2017

Bransoletka zimowa :)

         


Winter bracelet.







           Mój świat za oknem przykryty pierzynką z lodowych drobinek. Lekko szarawe chmury zakryły całe niebo. O tej porze roku prawie wszystko wygląda sennie. 
Zima była porą roku najbardziej mi obojętną , taką trochę melancholijną , ale ma też swoje zalety :) . Poza pięknymi widokami gdy słońce  przebija się przez chmury, rozświetlając wszystko co podda się jego delikatnym promieniom, kolory nabierają wyrazu , śnieg błyszczy jakby ktoś posypał go brokatem , ptaki mają piękne ubarwienie -  na tle bieli i szarości wydają się jeszcze piękniejsze. 
Zima sprzyja tworzeniu różnych rzeczy , jakby czasu było troszeczkę więcej :)

Bransoletka zimowa, jest jednym z moich niedokończonych projektów . Mam takie pudełko z napisem "niedokończone opowieści " i co jakiś czas je przeglądam , niektóre prace leżą tam naprawdę długo . Trafiają tam z różnych przyczyn , czasem po prostu zabraknie mi jakiegoś materiału , innym razem wpadam na nowy pomysł , który natychmiast musi być zrealizowany ,
a czasem wena mnie opuszcza .

A Wy macie swoje "niedokończone opowieści " ? Czy od razu realizujecie swoje pomysły od początku do końca ?


Winter bracelet .


Powracając do bransoletki , idealnie wpasowała się w krajobraz . Kobaltowy kolor pięknie kontrastował z mroźną bielą . Wprowadzając mnie w zimowy nastój ❄ ❄ ❄ .

W centrum znajduje się moneta magnezytu , nieco dalej kobaltowe kocie oko, i białe  półkule
dome beads , otoczone koralikami toho i fire polish. Tył podszyty materiałem super suede 
w odcieniu szarości ,  zapięcie ze stali chirurgicznej .
Długość bransoletki bez zapięcia to  około 17 cm z zapięciem 19 cm. Szerokość  około 4,5 cm.
















Pozdrawiam ciepło w tę zimową porę :)))

J.

24 komentarze:

  1. Przepiękna bransoletka :* wygląda jak góry w zimową noc i ich odbicie w tafli zamarznietego jeziora. Magiczna bransoletka :)
    Moje opowieści zazwyczaj staram się kończyć ale czasami wiadomo jak to jest. Przeważnie braknie mi koralików tak jak teraz. Zaczęłam naszyjnik spiralny i nie wiedziałam, że jest on aż tak koralikożerny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)) U mnie też najczęściej czegoś brakuje , albo wszystkie koraliki nie są w tym co trzeba odcieniu :))

      Usuń
  2. Cudowna bransoletka w pięknych kolorach! Podziwiałam ją na FB:) Staram się robić od początku do końca, choć czasami zdarza się taka "niedokończona opowieść" - na pewno mam taką jedną :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Życzę aby "niedokończona opowieść " znalazła swoje dobre
      zakończenie jak najszybciej :))

      Usuń
  3. Fantastyczna, urzekająca i prawdziwie zimowa ♥ Ja zmarzluch jestem, ale taką zimę to mogę oglądać non stop :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Mi też zawsze zimno , ale jak mówi przysłowie "Nie ma złej pogody, są tylko złe ubrania" :)) Każda pora roku jest piękna :))

      Usuń
  4. Bardzo udana praca, podoba mi się, że użyłaś kilu ściegów i niewielu kolorów. Całość jest przez to elegancka i z klasą.
    Moje niedokończone opowieści wołają o pomstę do nieba, muszę coś z tym wreszcie zrobić bo utonę w nich, jak pod zaspą śniegu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :))Postanowiłam, że w tym roku będę kończyć chociaż po jednej niedokończonej pracy w miesiącu, bo moje pudełko zaczęło się rozrastać w niepokojącym tempie :))

      Usuń
  5. Piękna zimowa bransoleta , kobalt cudnie współgra z mroźną bielą. Mam i ja swoje pudełko niedokończonych opowieści :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :))Bardzo lubię to połączenie kolorystyczne :) Pozdrawiam :)

      Usuń
  6. Bransoletka piękna, oddaje klimat mroźnej zimowej nocy:) Nie będę oryginalna mam i ja swoje niedokończone opowieści i co gorsza nie czuję się z tym dobrze. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)) Ja też nie lubię mieć niedokończonych projektów ,ale z rożnych powodów pudełko się zapełnia, dlatego postanowiłam ,że będę je regularnie przeglądać i dokańczać w miarę możliwości rozpoczęte prace :))

      Usuń
  7. A ja mam wrażenie, że od dwóch tygodni dziubię zimę,która w takimpudle wyląduje :) Świetna bransa!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)) Mam nadzieję, że jednak uda się dokończyć tą zimę :)

      Usuń
  8. Rewelacyjna :) Wspaniały blog prowadzisz, na pewno będę tutaj zaglądać częściej :) Zapraszam również do siebie:
    mikaglo.blogspot.com
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Przepiękna, mroźna, ale elegancka :) Ja mam niewielką szufladę z niedokończonymi rzeczami, której chyba nigdy nie uda mi się opróżnić ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :)) U mnie też zawsze dochodzi coś nowego, ale nie tracę nadziei,że nadejdzie ten dzień w którym moje pudełko będzie puste. ;)

      Usuń
  10. Moje niedokończone powieści najczęściej nie leżą długo - modelina ma swoje wymagania, więc na szczęście najczęściej wszystko tworzę od razu. Ale jeśli idzie o cokolwiek innego - potrafiłam mieć projekty, które leżały pół roku. :)
    Bransoletka wygląda cudownie, przypomina krajobraz górski, cudo. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :)) To na pewno jest dużo zaletą modeliny i motywuje bardzo do skończenia pracy ;)

      Usuń
  11. Asiu, siedzę i patrzę sobie na Twoją bransoletkę i czuję się, jakbym przeniosła się w jakąś mroźną krainę pełną śniegu, lodu i skrzących się iskierek. Bransoletka jest przepiękna! Bajeczna! :)
    Jeśli chodzi o niedokończone opowieści, to moje niedługo zamienią się w trylogię, albo i lepiej ;) Ściskam Cię mocno :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Dokładnie o taki efekt mi chodziło ,aby bransoletka kojarzyła się z mroźną zimową krainą :) Z chęcią bym obejrzała te trylogię jak już będzie skończona ;)

      Usuń
  12. Fantastyczna. Patrzę i patrzę na nią jak na obraz czy zdjęcie. Naprawdę piękna praca.

    OdpowiedzUsuń