Strony

poniedziałek, 30 maja 2016

Wędrówki motyla ...



Monarch Butterfly

Aura coraz cieplejsza , co sprzyja wędrówkom, tym krótszym i tym dłuższym.
Coraz więcej owadów pokazuje swoje piękno,choć niektóre potrafią być
przerażające, a jeszcze inne wysysają krew.
Ale ja skupię się na tych które budzą we mnie zachwyt,
są to niewątpliwie delikatne i ulotne motyle.


Tym razem inspiracją  do powstania tej broszki był motyl Monarch ,
który słynie z bardzo długich wędrówek.

Broszka została wypleciona ściegiem cegiełkowym, z drobniutkich
szklanych koralików. W kolorach czerni ,pomarańczy ,cytryny i
perłowej bieli.
Motyl jest wielkości około 8,5 cm.


Materia:
koraliki Toho 15/o ,8/o,
metalowe zapięcie

















 Broszkę zgłaszam do Wyzwania:Owady w Szufladzie 



J.

26 komentarzy:

  1. Misterna praca. Motyl jest piękny. Witam w Wyzwaniu Szuflady.

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczny i chyba bardzo pracochłonny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:)Był pracochłonny ,ale bardzo przyjemnie się wyplatało :)

      Usuń
  3. Wspaniała broszka:) Motyl rewelacyjny -jak żywy, pełen kolorów i zwiewności...Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:))Chciałam ,aby choć w części przypominał tego prawdziwego :))
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  4. Ale piękny ten motyl, naprawdę aż miło popatrzeć, wspaniały :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Przepiękny, delikatny, niczym jego żywy pierwowzór :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Uwielbiam motyle i mam nadzieję ,że częściej będę mogła je wyplatać :))

      Usuń
  6. O raju, jaki piękny, te kolory są wspaniałe. Podziwiam też równiutki beading!

    OdpowiedzUsuń
  7. Prześliczny jest ten motyl i na pewno wymagał wiele pracy i cierpliwości. Życzę powodzenia w wyzwaniu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)Cierpliwość to na pewno jedna z cech osób lubiących koraliki :))

      Usuń
  8. Wow, jak zobaczyłam Twojego motyla to aż mi szczęka opadła! Wygląda przepięknie. Aż ciężko uwierzyć, że takie cudo powstało ze zwykłych koralików :).
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Jednym z powodów dla których uwielbiam koraliki ,jest ich plastyczność,dzięki której można uzyskać wiele najrozmaitszych form :))
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  9. Motyl jest prześliczny, perfekcyjnie wykonany! Taka broszka niewątpliwie będzie przyciągać uwagę.

    OdpowiedzUsuń
  10. Pani motyl zapiera dech.Wiem jak misterna i czasochłonna to twórczość.Sama wyplotłam motyla tą techniką,schody pojawiły się dopiero podczas wyplatania tułowia.Nie mam rozeznania jakim ściegiem można go wykonać ,aby pogrubić w górnej części.W związku z moją indolencją w tej kwestii ,czy mogę liczyć na małą podpowiedż?.Jeżeli to nie kłopot ,to bardzo proszę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tułów został wypleciony ściegiem tubular peyote takim jak przy kulach koralikowych :

      http://blog.pasart.pl/2012/01/20/kurs-kulki-koralikowe-sciegiem-peyote-czyli-beaded-balls/

      http://qrkoko.pl/jak-zaczac-kulki-koralikowe/

      Z tą różnicą że przy kulach z linków rozpoczyna się od 4 koralików ,a w przypadku tułowia zaczęłam od 3 koralików. I w każdym rzędzie aż do momentu rozszerzenia były to zawsze 3 koraliki,gdy uzyskałam odpowiednią długość rozszerzyłam tułów do 6 koralików w rzędzie,dodając w pierwszym rzędzie rozszerzenia po dwa koraliki pomiędzy każdy koralik poprzedniego rzędu, a w następnym już po jednym ,tak że w rzędzie wychodziło mi 6 koralików. Następnie po bokach po zakończeniu rozszerzenia wplotłam większy koralik ,przeszywając go nitką w dwóch rzędach,na samej gorze zamykając tułów 4 koralikami tak jak w koralikowej kuli. Na tym modelu nie widać tych oczu bo są czarne ,ale na wcześniejszym motylu będzie widać je lepiej :

      http://www.alchemiamaterii.pl/2014/04/motyle-kokardka-i-lisc.html

      Motyl z białym tułowiem był poszerzany 2 razy natomiast monarch tylko w jednym miejscu.
      Jakby było coś niejasne ,proszę pisać :))

      Usuń