Strony

wtorek, 31 marca 2015

Żelazkiem prasowane z jajem ;)

   ...czyli, decu krok pierwszy  :) . Przyłączyłam się do wspólnej nauki decoupage.
Zawsze zaplanuje sobie, że zrobię coś wcześniej i prawie zawsze kończę na ostatnią chwilę.
Tematem pierwszej lekcji była metoda przyklejania serwetki na żelazko .Nigdy nie próbowałam tej techniki,ale bardzo mi się spodobała i na pewno będę do niej wracać.Niestety nie wszystko poszło gładko,bo po przyklejeniu serwetki (jak już wszystko wystygło po prasowaniu),chciałam zabezpieczyć pracę fiksatywą(jak było zalecane w jednym z linków,)aby serwetka podczas lakierowania nie marszczyła się , troszkę przesadziłam z jej ilością i moje poziomki puściły
farbę.Jak już wszystko wyschło to położyłam dwie warstwy lakieru akrylowego i zamalowałam
plamy  białą farbą,i później jeszcze dwa alb trzy razy polakierowałam.
Jakby ktoś próbował fiksatywy pierwszy raz to najlepiej z umiarem,bo w tym wypadku chyba jednak dać troszkę mniej niż więcej ;)

Oprócz metody żelazkowej ,są też jajca z wycinanymi lub wyrywanymi motywami.
Wadą wycinania na pewno jest czas ,robi się to znacznie dłużej niż przy wyrywaniu,ale są też i zalety. Zauważyłam ,że jak da się mniej warstw lakieru i motyw jest troszkę wypukły to  przypomina malowanie ,gdzie warstwy farby nie są idealnie gładkie.Co ma też swój urok. Natomiast przy wyrywaniu jednak lepiej jest wszystko pokryć tak, aż postrzępione fragmenty wtopią się całkowicie
w tło. Przy serwetkach w sumie wszystko szybko się wtapia,ale kiedyś robiłam doniczkę ozdabianą papierem i  był już grubszy ,więc musiałam nałożyć więcej warstw lakieru.

Poniżej można zobaczyć co mi z tej nauki wyszło ,niektóre zdjęcia są troszkę mgliste,ale robione na szybko.Metodą na żelazko było dekorowane wieczko, nie do końca wyszło mi tak jak chciałam ,
ale może następnym razem mi się powiedzie :)
Jajka zrobione jeszcze z zeszłorocznych wydmuszek,motywy wycinane . Przed ostatnią warstwą
lakieru spryskałam je ciemną farbą za pomocą szczoteczki do zębów.

Zaraz pędzę nakarmić płaza u Reni ,która przygotowała wspaniale kursik,jest w nim wiele pomocnych informacji do nauki decu :),więc kto jeszcze tam nie był warto zajrzeć.






















http://reanja1.blogspot.com/2015/02/decu-krok-pierwszy.html


       Jest to prawdopodobnie mój ostatni wpis przed świętami  więc ,życzę Wszystkim
wspaniałych,radosnych i rodzinnych Świąt Wielkanocnych ;)

Asia


piątek, 27 marca 2015

Zielono zielona z koniczynką ;)

     Zielono zielona bransoletka z koniczynką :) , została utkana na krośnie z koralików Toho.
Długość z zapięciem około 20 cm, szerokość 4 cm.

Kolory Toho 11/0 : Transparent Frosted Green Emerald ,Opaque Pine Green, O. L. Sour Apple .

Bransoletka przygotowana na Cykliczne Kolorki  , w tym miesiącu kolor zielony w trzech wariantach, mój wybór padł na pierwszy.

Zielony jest jednym z moich ulubionych kolorów, mam ściany w pokoju zielone,
lubię ubrania i dodatki w tym kolorze,zielone rośliny na talerzu i koktajle :)(bananowy z pietruszką lub szpinakiem,bardzo smaczny ;)).
Kolor ten kojarzy mi się z otaczającą nas przyrodą ,w sumie to taki całoroczny kolor,choć najbardziej rzuca się w oczy wiosną, kiedy po zimie pojawiają się pierwsze jasno zielone pączki ,potem stopniowo jest coraz więcej zieleni .Latem można podziwiać zielone łąki pełne kwiatów i koniczyny :) aż stopniowo zaczyna go jesienią ubywać i pozostaje zielony na zimowych choinkach :).

A do seledynowego dodałabym niebieski turkus lub czerń .



Zielona bransoletka z koniczyną.


























wtorek, 24 marca 2015

Serduszkowe ...

       Nareszcie dzień robi się coraz dłuższy ,co bardzo sprzyja  mojemu koralikowaniu  :)
Zdecydowanie jestem "skowronkiem" i nie lubię siedzieć nocami przy sztucznym oświetleniu,
choć czasem  zdarza się , w wyjątkowych sytuacjach .
Ostatnio coraz bardziej przekonuję się do najmniejszych Toho , jest więcej nawlekania  , dłużej się je przerabia, ale  odczuwam większą radość ze skończonej pracy.
Bardzo fajnie sprawdzają się przy tkaniu na krośnie szczególnie przy motywach kwiecistych,
można więcej kolorów wpleść, a kwiaty wyglądają jakby wyszły spod pędzla impresjonisty :))
Sama jeszcze żadnej kwiecistej nie utkałam , ale podziwiam u innych koralikujących i
efekty są wspaniałe:))

U mnie tym razem bransoletki szydełkowe  melanżowe i jedno kolorowe z malutkim serduszkiem z magnetycznym zapięciem.

Długość każdej bransoletki to około 20 cm,a średnica sznura ma 0,6 mm.


Kolory Toho 15/0 : Opaque Jet , O. White, O. Navy Blue, O. Dandelion , O. Sour Apple, O. Rainbow Turquoise,
                                    O. Cornflower .









"little heart "bracelet

































     Bardzo dziękuję, że do mnie zaglądacie i zostawiacie ślad po sobie w postaci komentarzy,
dodaje mi to skrzydeł i motywuje do dalszej pracy :))